Nov 11, 2012

Lubię rozważania Maćka na temat sposobów organizacji czasu, sam jednak rozglądam się za narzędziami najprostszymi i najmniej absorbującymi. Sympatyzowałem z Wunderlist, ale odkąd w systemie Mountain Lion zagościł program „Przypomnienia”, w dodatku zgodny z aplikacją będącą częścią iOS 5, systemu dla iPada, postanowiłem dać mu szansę. Od razu zaznaczę - nie potrzebuję kombajnu do rozpisywania wielkich projektów dla sporej gromady osób. Mam natomiast potrzebę stworzenia sobie kilku kategorii tematycznych, a w ich ramach listy kolejnych zadań. Plus oczywiście niezbędna jest możliwość przypisania terminu wykonania danej rzeczy. Mniejsza o szczegóły. Mam taką cechę osobniczą, że im bliższy sposób cyfrowy jest staroświeckiemu, opartemu na kartce papieru i długopisie, tym bardziej mi odpowiada. Być może dlatego cenię sobie prostotę „Przypomnień” i, co to dużo mówić, dobrze mi się z tego programu korzysta. Odczuwałem jednak kilka podstawowych braków takiego rozwiązania. Jednym z nich była niemożność delegowania emaila jako zadania. Tymczasem rozwiązanie okazało się proste, Paweł podsunął mi na Twitterze rozwiązanie. Wystarczy przeciągnąć list na ikonę „Przypomnień” umieszczoną w Doku. Zostanie utworzone nowe zadanie, pojawi się chmurka edycji jego szczegółów i łącze do podglądu emaila w programie Mail.app. Naprawdę, nie rozumiem dlaczego na to nie wpadłem wcześniej. Może dlatego, że próbowałem przeciągać list na białe pole listy zadań, ale ten sposób nie zadziałał. Jak to wygląda w praktyce można zobaczyć na filmie umieszczonym w znalezionym przez Pawła poradniku. Oczywiście jest też inna metoda dla miłośników dłubania, za to całkiem elegancka. Zdaję sobię sobie sprawę, że „Przypomnienia” nie zastąpią wielu osobom rozbudowanego menadżera zadań. Ale może się też okazać, że z powodzeniem mogą służyć tym, którzy starają się uzyskać maksimum funkcjonalności z prostszych narzędzi.

Więcej wpisów