Oct 31, 2012

Przeczytałem dziś w twitterowym strumieniu firmowym Glasshouse taki dwuzdaniowy wpis:

Jeśli jesteś generalnie przeciw skeuomorphismowi równie dobrze mógłbyś potępiać np. kolor żółty. To jest narzędzie jak inne, właściwe w wielu przypadkach, bezzasadne w innych.

Traktuję skeuomorphism z rezerwą, ale całkowicie się zgadzam z powyższą wypowiedzią. Niepokoi mnie tendencja projektantów wyglądu oprogramowania do ozdabiania okienek aplikacji imitacjami falbanek, dżinsowych kieszeni, skórzanych okładek i tym podobnymi. Całość wygląda wówczas pretensjonalnie i przesadnie. Rozumiem jednak, że trafnie zastosowany skeuomorphism może podobać się nie tylko początkującym użytkownikom, którzy chwycą w mig do czego dana aplikacja służy, ale również osobom potrafiącym docenić trafne i udane skojarzenie oraz czytelność komunikatu graficznego. Wg mnie skeuomorphism sprawdza się np. w programach typu żółte karteczki lub nawet w tak udanych eksperymentach jak SwankoLab. Jak we wszystkich sprawach dotyczących estetyki najistotniejszy jest umiar. Ciężko jest go zdefiniować, dobrzy projektanci potrafią jednak go wyczuć.

Więcej wpisów